Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/ten-kolejny.jgora.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
zechcecie. I nie musicie się niczego bać. Niczego ani niko-

Belton uśmiechnął się szeroko.

- Trudno, poczekam, aż będziesz miała ochotę ze mną rozmawiać.
fotografie. I jestem pewna, że czasami płacze, kiedy jest sam. Nie
- Malindo?
powodu, a on nijak nie może temu zaradzić. Nie dysponuje żadnym
- Do domu! Nie zostanę ani chwili dłużej w tym
Odepchnął się od drzwi, złapał za słuchawkę i wykręcił numer.
drzwiach z tak zagubioną miną, że zrobiło jej się go żal.
- No, tak - przyznaje matka. - Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.
sypialni brata, Alex oznajmił wesoło:
przysiadł na niskim kamiennym murku. Widziała, że myślami błądził
Theo zabawił w kuchni nieco dłużej, gdyż ktoś zadzwonił na
CZWARTY
powierzchni starego, dębowego stołu. Styczniowy dzień zapowiadał się
W drzwiach jej malutkiego pokoiku stała niepewnie uśmiechnięta

- Zrobiłam coś, co ich zraniło - wyznała.

się.
że są starymi znajomymi, których rozdzielił zły los.
uspokoić, bo wszystko się w niej gotowało.

chociaż myślała jedynie o tym, że John może zabić Emmę.

Obrzydliwość. Nie jest przecież taka, a i Santos nie szuka takiej kobiety. Potrzebuje swobody, przestrzeni...
- Żadnych oczekiwań, pamiętasz?
Rosę potrząsnęła głową.

Służąca znów odpowiada skinieniem głowy.

- Owszem - przytaknął.
- Dziękuję, milordzie, ale potrafię się o siebie zatroszczyć. Nie jestem mimozą.
- Jeśli pozwolę pani uciec, lord Kilcairn będzie bardzo nieszczęśliwy.